›› Strona główna ›› Kontakt ›› Archiwum

Trasa

Przebieg

km

czas

poziom

mapa

nr 37

Bielsko Biała > Kozy > Kęty > Porąbka > Międzybrodzie Bialskie > Międzybrodzie Żywieckie > Bielsko Biała

80 km

12 h

średni

tak
532 Kb

Beskid Mały, część pierwsza

Gdybyśmy spojrzeli na mapę hipsometryczną Beskidu Małego obrazującą planistyczny układ pasm górskich, dolin i szczytów to dojrzymy rozległą wyspę górską ciągnącą się od Bielska Białej do Suchej Beskidzkiej. Wyspa ta od północy ograniczona jest stromym Pogórzem Śląskim oraz miastami Kęty, Andrychów i Wadowice, a od południa miastem Żywiec, przeł. Hucisko oraz rzeką Stryszawka. Najlepiej widać to na mapie, w którą trzeba się zaopatrzyć przed wyruszeniem w trasę.
Tak scharakteryzowany geograficznie obszar stał się celem kolejnej naszej wycieczki rowerowej. Jako, że najwyższe szczyty górskie Beskidu Małego nie przekraczają 1000 m n.p.m. (najwyższy szczyt Czupel - 933 m n.p.m.), wybierając drogi asfaltowe lub szutrowe biegnące raczej dolinami górskimi można zaplanować górską wycieczkę nie wymagającą dużej siły fizycznej. Dlatego też poziom trudności tej wycieczki postanowiłem ocenić jako średni.
Zwiedzanie Beskidu Małego najlepiej podzielić na kilka odrębnych wycieczek. Założenie takie pozwoli atrakcyjnie i szczegółowo poznać walory tego rejonu oraz zagwarantuje stosunkowo łatwą i przyjemną jazdę.
W pierwszej części poznamy zachodnią część Beskidu Małego. Oprócz jazdy po górach sami doświadczymy w jaki sposób pogórze przechodzi w góry oraz zwiedzimy cztery zapory wodne wybudowane na rzece Soła. Czekają nas jeszcze inne atrakcje, ale o nich w dalszej części materiału.

Wycieczkę rozpoczynamy w Bielsku Białej, z której kierujemy rowery do wsi Kozy i dalej do Kęt. Już na samym początku po opuszczeniu doliny rzeki Białej poczujemy pierwsze strome podjazdy. Zbliżamy się tym samym do pierwszego wzniesienia Hałcnowskiej Góry (407 m n.p.m.), na zboczach której prowadzi drugorzędna droga przez Kozy do Kęt. Po osiągnięciu pierwszych wzniesień do Kęt będziemy mieli drogę raczej łatwą obfitującą we wspaniałe górskie krajobrazy. Doskonale stąd widać jak z płaskiego dość terenu nagle wyrastają pierwsze pasma górskie. Znajdziemy także miejsca gdzie bardzo dobrze widać północny widnokrąg. Przy dobrej widoczność zauważymy osiedla Tychów.
Pierwszy dłuższy odpoczynek organizujemy na rynku w Kętach. Miasto uzyskało prawa miejskie w 1277 r. i jego największy rozkwit następuje za panowania Jagiellonów, kiedy to Kęty stały się własnością króla, a potem królewszczyzną. Znaną postacią z Kęt jest św. Jan Kanty (1390 - 1473), który został profesorem teologii Akademii Krakowskiej, kanonizowany w 1767 r. Odpoczywamy na rynku pełnym zieleni i kwiatów otoczonym urokliwymi kamienicami z XIX w. Na rynku wybudowano także fontannę oraz ustawiono pomnik Jana Kantego. Będąc w Kętach warto zwiedzić Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, kaplicę św. Jana Kantego oraz Kościół i klasztor oo. Franciszkanów Reformatów.
Wyruszamy w dalszą drogę kierując się do Porąbki. Przez pierwsze kilkaset metrów jedziemy dosyć ruchliwą drogą krajową, z której zjeżdżamy w kierunku Czańca Dolnego. Przez tą miejscowość biegnie szlak dydaktyczny, który my wykorzystamy jako szlak rowerowy. W Czańcu oglądamy dwór obronny i dalej wzdłuż odnogi Soły jedziemy do Bukowca. Droga nie napawa trudności, a południowy kierunek pozwala się zachwycać pierwszymi grzbietami Beskidu Małego skąpanymi w letnim słońcu.
Pierwszy górski podjazd napotykamy na odcinku Czaniec Środkowy - Bukowiec. Wymaga on już przerzucenia przerzutek na lżejszy tryb oraz wstania z siodełka. Nie ma się co jednak zrażać bo w górach obowiązuje zasada, że jeśli był podjazd to i będzie zjazd. Gdy pokonamy pierwsze wzniesie na odcinkach wolnych od zabudowy zauważymy Jezioro Czaniec powstałe na Sole oraz miejsce w którym pogórze przechodzi w góry. Mamy świadomość, że wjeżdżając do Bukowca pokonujemy tę charakterystyczną granicę.
I tym razem górska zasada się sprawdza. Zjeżdżamy do Porąbki asfaltową drogą dochodząc prędkości rzędu 50 km/h.

Porąbka była osadą powstałą w XIV w., której mieszkańcy mieli dostarczać wszystkiego co było potrzebne załodze pobliskiego zamku Wołek. Do dziś z zamku zachowały się pojedyncze mury, obrośnięte lasem. Jego odnalezienie zajęłoby dużo czasu dlatego plany jego zwiedzania pozostawiamy na inną wycieczkę.
W Porąbce koniecznie trzeba zobaczyć zaporę na Sole oraz Jezioro Czaniec. Zapora ta jest jedną z czterech powstałych na Sole między Żywcem a Kętami. Przy zaporze wybudowano elektrownię wodną. Uroku wiosce dodają ładne progi wodne na strumieniu Wielka Puszcza, ogromny dąb wolności z 1923 r. oraz kapliczka i kościół. Z kolei liczne sklepy i restauracje zapewnią zimne napoje.
Jedziemy w dalszą drogę. Mijamy drugą zaporę potem Żarnówkę Małą i Dużą aż docieramy do Międzybrodzia Bialskiego. W Międzybrodziu odpoczywamy chwilę przy ładnie urządzonej fontannie i udajemy się do niewielkiej przystani rowerków wodnych i żaglówek. Z brzegu roztacza się przepiękny widok na Jezioro Międzybrodzkie. Moją uwagę przykuwają skały zbocza górskiego wpadające wprost do wody jeziora. Przypomina to trochę chorwackie brzegi Adriatyku.
Równie ładny widok na jezioro roztacza się z trzeciej zapory położonej w Międzybrodziu Żywieckim. W tej miejscowości mamy dodatkowo kilka innych atrakcji. Pierwszą z nich jest lotnisko szybowców położone przy drodze prowadzącej na górę Żar. Stojąc z boku można obserwować starty samolotów z dołączonymi szybowcami, a patrząc wysoko w górę ich lot nad szczytami górskimi. Drugą atrakcją jest kolejka szynowa na górę Żar (761 m n.p.m.), z której postanawiamy skorzystać. Istnieje możliwość przewozu rowerów co dodatkowo umila nam wycieczkę. Na szczycie znajduje się restauracja, wieża telekomunikacyjna oraz zbiornik wodny Żar będący elementem elektrowni szczytowo pompowej.
Ukształtowanie terenu góry Żar jak i jej okolic sprzyja uprawianiu sportów powietrznych. Dlatego oprócz szybowców swoich sił próbują również paralotniarze. Wykorzystują powietrzne prądy wstępujące ciepłego powietrza i ze szczytu góry wznoszą się ku chmurom.
Niezalesiony szczyt górski pozwala delektować się cudownymi widokami. Doskonale stąd widać najwyższy szczyt Beskidu Małego - Czupel (933 m n.p.n.), Jezioro Międzybrodzkie oraz pobliskie miejscowości. Patrząc dalej z pewnością dojrzymy Jezioro Żywieckie i sam Żywiec oraz Jezioro Czaniec i północną granicę końca pasm Beskidu Małego. W pogodne dni doskonale widoczne są także wyższe szczyty Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Warto w tym miejscu zatrzymać się na dłużej i nacieszyć oczy pięknym krajobrazem.
Oprócz walorów krajoznawczych góra Żar posiada także ciekawostkę unikalną na skalę Polski. Otóż na pewnym odcinku drogi asfaltowej prowadzącej na szczyt można zaobserwować zjawisko przeczące prawu grawitacji. Dla przykładu proponuję położyć na zboczu lekką piłkę lub butelkę, która zamiast staczać się w dół przemieszczać się będzie do góry.
Na koniec czeka nas wspaniały zjazd do Międzybrodzia Żywieckiego obfitujący w liczne serpentyny i ładne widoki. Przed zjazdem warto sprawdzić hamulce i zwrócić szczególną uwagę osiągając duże prędkości. Kask w takich sytuacjach wydaje się niezbędny.

Nasza dalsza wycieczka prowadzi drogą położoną na wschodnim brzegu rzeki Soły. Jedziemy do Tresnej zwiedzić czwartą zaporę wodną na Sole.
W 1958 r. doszło do katastrofalnej powodzi, która zalała Żywiec powodując wiele strat. Z tych powodów powstał pomysł wybudowania kolejnych zapór mających na celu uspokojenie rzeki, która szczególnie w okresach wiosennych roztopów oraz podczas gwałtownych lub długotrwałych deszczy jest bardzo gwałtowna. W latach 1960 - 1966 wybudowano zaporę w Tresnej o maksymalnej wysokości 39 metrów. W wyniku jej budowy powstało Jezioro Żywieckie o powierzchni 1000 ha. Przy zaporze wybudowano podobno jak w Porąbce elektrownię wodną.
Zapora jest ogromna i robie duże wrażenie. Na zaporze wybudowano drogę łączącą Żywiec z Kętami. Przejeżdżamy na drugą stronę i przez Czernichów wracamy do Międzybrodzia Bialskiego.
Przed nami najtrudniejszy etap naszej wycieczki. Będziemy wjeżdżać na przełęcz Przegibek (663 m n.p.m.) tak aby dostać się do Bielska Białej. Przed podjazdem zaopatrujemy się w Międzybrodziu w brakujące batony i napoje. Odpoczywamy dłuższą chwilę i ruszamy dalej. Początkowo droga nie jest trudna. Jedziemy pod górę ale podjazd jest łagodny. Mijamy poszczególne chałupy zatrzymując się raz czy dwa razy nad strumieniem. Trudności pojawiają się w górnej części wsi gdzie droga zaczyna się robić stroma. Wtedy trzeba włożyć trochę wysiłku by wjechać na przełęcz. Podjazd nie jest łatwy ale bywają w Beskidach trudniejsze. Odpoczywamy chwilę na Przegibku, zwiedzamy pomnik i uradowani zjeżdżamy do Bielska Białej.
W tym miejscu kończy się nasza pierwsza wycieczka po Beskidzie Małym. Zmęczeni lecz zachwyceni pięknem gór myślimy już o kolejnej wyprawie w te rejony Polski. O ich przebiegu napiszemy w kolejnych częściach, które pojawią się na łamach portalu trasyrowerowe.pl

Gdzie warto jeszcze zajrzeć:
- Strona Urzędu Miejskiego w Bielsku Białej
- Serwis internetowy Bielska Białej
- Bielski Portal Internetowy
- Strona internetowa gminy Kozy
- Strona internetowa miasta Kęty
- Strona internetowa wsi Porąbka
- Strona internetowa gminy Czernichów
- Strona Polskich Linii Kolejowych
    więcej zdjęć w fotogalerii

   
W drodze z Bielska Białej do Kęt.

   
Rynek w Kętach.

       
Od lewej strony:
- Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia,
- Kościół i klasztor oo. Franciszkanów Reformatów,
- Kaplica św. Jana Kantego.

   
Górski krajobraz z drogi prowadzącej do Porąbki.

   
Porąbka.

   
Zapora w Porąbce.

   

   
Nad Jeziorem Międzybrodzkim.

   
Lotnisko szybowców.

       
Kolejka na górę Żar.

   

   
Na szczycie Żaru.

   
Zapora w Tresnej.

   
Droga na przełęcz Przegibek.



/do góry/

Copyright © 2005-2012 trasyrowerowe.pl