›› Strona główna ›› Kontakt ›› Archiwum

Trasa

Przebieg

km

czas

poziom

mapa

nr 35

Tarnowskie Góry > Nowe Chechło > Ożarowice > Strąków > Cynków > Koziegłowy > Zalew Poraj > Tarnowskie Góry

120 km

10 h

trudny

tak
443 Kb

Zalew Porajski

Zalew Porajski, nad który zaprowadzi nas niniejsza wycieczka powstał na rzece Warcie w 1978 r. Budowany był z myślą o potrzebach hutnictwa pobliskiej Częstochowy. Nowo powstały zbiornik postanowiono wykorzystać również na cele turystyczne rozwijając w jego otoczeniu ośrodek sportów wodnych i rekreacji. Także miłośnicy kąpieli i ryb znajdą dla siebie miejsce.
Cel naszej wycieczki jest jasno sprecyzowany ale nikt nie powiedział, że po drodze nie spotkamy innych atrakcji otoczonych pięknym krajobrazem pierwszych jurajskich wzniesień.
Wyruszając z Tarnowskich Gór kierujemy rowery w stronę Nowego Chechła. Po minięciu pierwszej wioski wjedziemy do lasu, którym będziemy jechali aż do Brynicy. Po drodze napotkamy w lesie jeden z dopływów rzeki Brynicy, który nie mając przepustu przelewa się na drugą stronę drogi tworząc sporą kałużę. Nie pozostaje nam nic innego jak pokonać rozlewisko mocząc jedynie koła roweru.
Dojeżdżając do Ożarowic zauważymy coraz więcej i coraz niżej przelatujących nad naszymi głowami samolotów. To znak, że zbliżamy się do lotniska 'Katowice-Pyrzowice'. Lądujące i startujące samoloty będziemy mogli obserwować z drogi biegnącej tuż obok pasa startowego.
Droga ta zaprowadzi nas do Zendka - wioski, w której zachowały się do dnia dzisiejszego drewniane domy. Choć jest ich tylko kilka warto zobaczyć jak kiedyś mieszkali ludzie w naszej okolicy.
Opuszczamy Zendek i kierujemy się do Strąkowa. Ta mała wioska leżąca w najodleglejszych rubieżach powiatu tarnogórskiego przykuwa swoim spokojem. Zamieszkiwana dotychczas przez kilkadziesiąt osób coraz częściej staje się celem letników budujących tam swoje domki letniskowe.
Las, który jest największym dobrem i atrakcją zarazem poznamy bliżej zagłębiając się w jego drzewostan. Zjeżdżamy z asfaltowej drogi kierując się nad przepływającą tędy Brynicę. Przekraczamy mostek i już szutrową drogą jedziemy do Cynkowa.
Pierwsze wiadomości o Cynkowie pochodzą z dokumentu kupna sprzedaży z 1372 r. Główna część wsi leży na wzniesieniu, którego kulminacja dochodzi do 350-360 m n.p.m. Z tych okolic swe źródła biorą takie rzeki jak Mała Panew i jej górne dopływy, a także rzeka Boży Stok wpadająca do Zalewu Porajskiego.
W Cynkowie ponownie zaczyna się asfaltowa nawierzchnia jezdni jednakże czeka nas podjazd i trzeba go pokonać jeśli myślimy o kontynuacji wycieczki.
Po wyczerpującym pokonaniu wzniesienia szybko i z impetem jedziemy do Wojsławic. Żeby zwiedzić największą atrakcję Cynkowa - zabytek klasy 0 - musimy niestety zatrzymać rowery bo kilkaset metrów za wsią stoi osamotniony drewniany kościół cmentarny p.w św. Wawrzyńca z 1631 r. Jego usytuowanie z dala od siedlisk ludzkich, pośród pól pozwala na chwilę wczuć się w klimat XVII stulecia.
Jedynym miastem jakie odwidzimy w drodze nad Zalew Porajski będą Koziegłowy. Wjeżdżając do miasta od strony południowej trzeba uważać na skrzyżowaniu z bardzo ruchliwą droga krajową nr 1.
Na przełomie XI i XII wieku okolice dzisiejszych Koziegłów otrzymał rycerz Drogosław herbu Koziegłowy. Wokół zamku leżącym nad Sarnim Stokiem założył wieś Koziegłowy. Jego potomkowie zaczęli napadać na bogate dwory na co nie godził się król Kazimierz Sprawiedliwy i przekazał te tereny bratu biskupa krakowskiego Pełki - Mikołajowi herbu Lis. Prawdopodobnie on w XIV w. przebudował istniejącą warownię w murowany zamek. Niestety do dnia dzisiejszego nie zachowały się nawet ruiny zamku, a jedyny ślad jaki po nim pozostał to niewielkie wzniesienie znajdujące się w dolinie rzeki Sarni Stok.
W centrum miasta możemy zwiedzić rynek, kościół św. Marii Magdaleny, zobaczyć drewnianą zabudowę czy studnie przy ul. Woźnickiej pełniące niegdyś swoją funkcję dostarczania wody.
Największą frajdę jednak sprawiają poszukiwania pozostałości zamku. Jedziemy ul. Woźnicką w kierunku zachodnim, przekraczamy DK nr 1 by kilkaset metrów dalej natrafić na tablicę informacyjną wskazującą miejsce, w której stał zamek. Sama tablica stoi przy drodze więc nie trudno ją przegapić. Schodzimy z rowerów i mocno zarośniętą drogą schodzimy delikatnie w kierunku rzeki. Po minięciu ostatnich zabudowań ukazuje się nam polny krajobraz z bujną roślinnością. Trudno w tej gęstwinie odnaleźć niewielkie wzgórze i niestety mi się to nie udaje. Być może osoby znające jego dokładną lokalizację będą potrafiły wskazać interesujące nas miejsce.
Pora ruszać w ostatni odcinek naszej wycieczki. Opuszczamy Koziegłowy i po kilku kilometrach mijamy wieś Gężyn, a naszym oczom ukazuje się tafla wodna dobrze widoczna z szosy.

Gdzie warto jeszcze zajrzeć:
- Kościół cmentarny w Cynkowie
- Oficjalna strona miasta Koziegłowy
- Informacje o zamku w Koziegłowach
    więcej zdjęć w fotogalerii

Droga leśna w okolicy Nowego Chechła.

   
Zendek.

Strąków.

Cynków.

   
Kościół cmentarny w Cynkowie.


Drewniany dom w Koziegłowach.


Panorama doliny rzeki Sarni Stok.


Nad Zalewem Porajskim.



/do góry/