›› Strona główna ›› Kontakt ›› Archiwum

Trasa

Przebieg

km

czas

poziom

mapa

nr 27

Tarnowskie Góry > Świerklaniec > Rogoźnik > Góra Siewierska > Brzękowice - Wał

35 km

3 h

średni

tak
171 Kb

tak2
193 Kb

Podróż po Płaskowyżu Twardowickim

Niektórzy z Was zapytają co to jest Płaskowyż Twardowicki i gdzie on się znajduje? Aby rozwiązać tę zagadkę sięgnijmy do regionalizacji fizyczno-geograficznej zaproponowanej przez J. Kondrackiego i A. Richlinga. Obaj uczeni na terenie Polski wyodrębnili prowincję "Wyżyny Polskie". Na obszarze tej prowincji wyznaczyli trzy podprowincję w tym jedną z nich nazwali "Wyżyna Śląsko-Krakowska". Dokładniej tę podprowincję podzielili na makroregiony, których też są trzy. Nas interesuje "Wyżyna Śląska", która z kolei dzieli się na pięć mezoregionów. Tym najważniejszym dla nas jest "Garb Tarnogórski", po którym odbywać będziemy naszą wycieczkę.
Żeby podziałów nie było mało również Garb Tarnogórski można podzielić tym razem na jednostki geomorfologiczne - czyli te pokazujące zróżnicowanie rzeźby terenu. Podział taki zaproponowała S. Gilewska, która wyodrębniła takie człony wymieniając z zachodu na wschód: Garb Laryszowski, Płaskowyż Tarnowicki, Kotlinę Józefki, Płaskowyż Twardowicki, Dolinę Czarnej Przemszy oraz Garb Ząbkowicki. Tak więc nasz Płaskowyż Twardowicki leży pomiędzy Kotliną Józefki i Doliną Czarnej Przemszy co można zauważyć na powyższej mapie.
Garb Tarnogórski zbudowany jest z triasowych wapieni i dolomitów wśród, których występują już w śladowych ilościach takie zasoby naturalne jak: rudy cynku, ołowiu, żelaza oraz srebro. Geologii Garbu Tarnogórskiego będziemy mogli się przyjżeć bliżej podczas naszej wycieczki - ruszamy więc w drogę.
    Wyjeżdżamy z Tarnowskich Gór w kierunku Nowego Chechła i Świerklańca. Wykorzystujemy świerklaniecki park i jadąc wzdłuż jeziora dojeżdżamy do Wymysłowa. Mała, spokojna wioska wyprowadza nas na drogę do Dobieszowic. Mimo, że ruch samochodowy jest niewielki do pokonania będziemy mieli pierwszą trudność, a mianowicie dość duże wzniesienie. Trudy rekompensują nam wspaniałe widoki na okoliczne wioski i pola oraz dalekie miasta Górnego Śląska. Ze szczytu wzgórza widać również Rogoźnik i okalające go wzniesienia, które są naszym celem.
W dalszej części wycieczki zjeżdżamy do doliny rzeczki Jaworznik oddzielającej na naszej drodze Rogoźnik od Dobieszowic. Jaworznik to niewielki ciek wodny będący lewym dopływem Brynicy. Jego źródło/a znajdują się na eksplorowanym przez nas Płaskowyżu Twardowickim.
Po kilku minutach docieramy do centrum Rogoźnika by za niewielkim pawilonem handlowym skręcić w lewo i dojechać do dwóch jezior powstałych w górnym i środkowym biegu rzeczki Jaworznik. Jest to dobre miejsce na odpoczynek zwłaszcza, że w dalszej części wycieczki będziemy mieli kilka stromych podjazdów.
    Asfaltowa mało uczęszczana przez samochody droga biegnie wzdłuż wschodniego wybrzeża jeziora Rogoźnik I. Dookoła las, a po drodze można spotkać przede wszystkim turystów chętnie odwiedzających tutejsze kąpieliska. To kolejny odcinek jaki mamy do pokonania przed kolejnym przystankiem. Podjazd jaki pokonujemy nie jest zbyt uciążliwy więc zatrzymujemy się dopiero przy niewielkim strumieniu przecinającym jezdnię.
Jego koryto jest wąskie, kręte i głęboko wyżłobione w podłożu. Zauważamy, że woda wypływa z lasu, przecina jezdnię i spływa w dół do rzeczki Jaworznik. Schodzimy z rowerów i idąc wzdłuż strumienia wchodzimy do lasu. Początkowo droga jest trudno dostępna, ale potem okazuje się, że strumień płynie wzdłuż często uczęszczanej ścieżki.
W lesie strumień płynie w wąskiej dolinie o stromych zboczach. Po krótkim spacerze docieramy do punktu obserwacyjnego Regionalnego Monitoringu Wód Podziemnych RMWP-6 prowadzonego przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Katowicach. Prawdopodobnie w tym miejscu bada się i mierzy temp. wody, jej skład chemiczny, prędkość z jaką płynie oraz jej ilość.
Kilkadziesiąt metrów dalej dolinka się kończy i u podnóża wzniesienia znajduje się źródło a właściwie trzy źródła - jedno duże i dwa mniejsze. Podchodzimy bliżej by zamoczyć ręce w krystalicznej i zimnej wodzie. Ulga dla zmęczonych dłoni jest niesamowita. Wodą się jednak nie delektujemy za to zauważamy pewne zjawisko. Jako, że dno źródełek wyścielone jest piaskiem i drobnym materiałem skalnym z nielicznymi większymi kamieniami widać jak woda podnosi w wielu miejscach piasek do góry dając efekt "bulgotania". W tych właśnie miejscach woda wydostaje się na powierzchnię.
Przyglądając się źródełkom pamiętajmy by nie wrzucać do nich śmieci, ziemi czy kamieni. Zostawmy je w takim stanie jakie je zastaliśmy pamiętając, że przyroda najlepiej potrafi upiększać i zachwycać.
    Ruszamy w dalszą drogę bo czeka na nas dzisiaj jeszcze kilka niespodzianek. Wracamy na naszą asfaltową jezdnię, którą dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej nr 913. Skręcamy w prawo i jedziemy w kierunku miejscowości Góra Siewierska. Uważamy na samochody oraz dzielnie pokonujemy już większe podjazdy. Gdy miniemy las po naszej prawej stronie ukaże się ogromna łąka. Skręcamy w polną drogę i kierujemy się na szczyt wzniesienia. Droga jest piaszczysta, potem kamienista i bardzo stroma. Na szczycie stoi ambona, którą oczywiście odwiedzamy i z niej podziwiamy wspaniałe widoki Góry Siewierskiej, okolicznych pól, łąk i lasów. Udaje się nam także podpatrzeć spacerujące między krzakami bażanty.
Wracamy z powrotem na drogę i jadąc dalej pod górę docieramy do Góry Siewierskiej. W tej miejscowości mamy do odwiedzenia rzadko występujące na terenie Garbu Tarnogórskiego - a może jeszcze nie odkryte - jaskinie. Ta, położona za polami wsi Góra Siewierska, nie przypomina jaskiń znanych nam z Jury Krakowsko-Częstochowskiej czy Tatr. Wygląda raczej jak grota z dwoma wejściami, w której odchodzą dwa korytarzyki zakończone rumowiskiem. Strop jaskini jest nie trwały o czym świadczą występujące na jej dnie oderwane bloki skalne. Obserwując ściany jaskini zauważymy warstwy dolomitu, wapieni i gliny.
Bezpośrednio wokół jaskini występują łąki, krzewy i drobne drzewka rosnące pomiędzy porozrzucanymi kamieniami. Wejście do jaskini jest odkryte co powoduje, że łatwo do niej trafić. Ze względu na niezabezpieczony strop wchodzenie do środka wiąże się z możliwością doznania urazu co może być przyczyną kalectwa lub śmierci. Zaprezentowane przez nas zdjęcia zostały wykonane z zewnątrz jaskini.
    Według naszych informacji jaskinia w Górze Siewierskiej nie jest jedyną w okolicy. Druga znajduje się na obrzeżach wsi Brzękowice-Wał. Ruszamy więc w dalszą drogę. Opuszczamy Górę Siewierską i spokojnymi drogami dojeżdżamy do Brzękowic. Po drodze ze szczytów wzniesień widać m.in. Górę św. Doroty w Będzinie-Grodźcu, elektrownię w Będzinie czy zabudowę Sosnowca.
Brzękowice-Wał to miejscowość położona na swego rodzaju wale czyli podłużnym wzniesieniu, które doskonale widać jadąc Goląszą Dolną. Aby dostać się do celu trzeba wjechać stromą krętą drogą - miejscami przypominającą górskie serpentyny. Na odcinkach gdzie nie ma drzew rozciąga się wspaniały widok na pobliskie wioski i pola, Dąbrowę Górniczą a nawet obszar Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.
Znalezienie jaskini nie było łatwe. Upłynęło trochę czasu zanim znaleźliśmy otwór. Jest niewielki wśród rumowiska skalnego dlatego trudno go zauważyć. W porównaniu z poprzednią jaskinią ta posiada większe komory i dłuższe korytarze. Oczywiście nie eksplorowaliśmy jej dokładnie bo nie byliśmy do tego przygotowani. Musiało nam wystarczyć podziwianie jaskini z zewnątrz i włożenie tylko tyle ciała, aby można było wykonać zdjęcia pierwszej komory.
Ściany jaskini z Brzękowic podobnie jak w pierwszej, w której dziś byliśmy tworzą skały wapienne i dolomitowe. Jednak są one w tym drugim przypadku bardziej spójne. Także strop nie wykazywał takiej dużej erozji i prawdopodobnie znajdowały się na nim małe formy naciekowe (stalaktyty). Na dnie jaskini znajdowała się głównie glina, odłamki skalne i wyschnięta trawa prawdopodobnie przywleczona tutaj przez wiatr lub zwierzęta. Z głównej komory, do której prowadzi wejście odchodziły trzy korytarze, przez które człowiek potrafiłby się przecisnąć. Dokąd prowadziły i czy czasem nie kończą się rumowiskiem o tym Wam już nie będę mógł opowiedzieć.
Na zewnątrz w najbliższej okolicy jaskini znajduje się rumowisko skalne porośnięte przez roślinność trawiastą, krzewy i młode drzewa. Przed wejściem do jaskini znajdujemy czaszkę Felis silvestris catus czyli kota domowego - to taka pamiątka.
Przypominam, że także i w tym przypadku samowolne wchodzenie do jaskini bez odpowiedniego przygotowania grozi kalectwem lub śmiercią.
    Tak oto w Brzękowicach kończy się nasza kolejna wycieczka, którą polecam nie tylko dlatego, że można "odkryć" jaskinie, ale przede wszystkim dlatego, że zapewni Wam wiele wspaniałych widoków i wrażeń z podróży rowerem.

Gdzie warto jeszcze zajrzeć:
- Kilka słów o Garbie Tarnogórskim
- Portal Gminy Bobrowniki
- Portal Gminy Psary

    więcej zdjęć w fotogalerii

   

   
W drodze do Góry Siewierskiej:
- jezioro Świeklanieckie
- bunkier w Wymysłowie
- Dobieszowice
- między jeziorami w Rogoźniku

   
Źródła strumienia

   
Widok z ambony na Górę Siewierską

   
"Jaskinia" w okolicach Góry Siewierskiej

   
Widok na Górę św. Doroty oraz elektrownię w Będzinie

   
W drodze do Brzękowic-Wał

   
Jaskinia w Brzękowicach-Wale



/do góry/